wtorek, 8 września 2015

Co nas "zapycha"- zaskórniki część III

 Cześć

 Zapraszam do zapoznania się z kolejnym postem dotyczącym problemu zaskórników. Poprzednia część dotyczyła parafiny, która z racji swojej wszechobecności zasłużyła sobie na obszerniejszy opis. Dzisiaj przedstawię kolejny składnik. Kolejność prezentowanych przeze mnie substancji nie jest przypadkowa- zaczynam od tych, które w skali komedogenności otrzymały 5 punktów, co oznacza, że ich działanie w tym obszarze jest najsilniejsze. Opisy nie będą tak wyczerpujące jak w przypadku np. parafiny, ale mam nadzieję, że mimo wszystko każdy dowie się czegoś interesującego i dzięki temu będzie bardziej świadomy w dokonywaniu wyborów.

MIRYSTYNIAN IZOPROPYLU - Jest to ester kwasu mirystynowego. Występuje jako bezbarwna i bezwonna ciecz. Nie rozpuszcza się w wodzie ani w glicerynie, ale jest substancją rozpuszczalną w etanolu, olejach roślinnych, a także w innych substancjach tluszczowych. Jako składnik wielu produktów kosmetycznych pełni kilka funkcji:

-  Jest rozpuszczalnikiem dla innych substancji między innymi dla silikonów
-  Wpływa na konsystencję produktu(obniża jego lepkość)
- Oddziałuje na właściwości aplikacyjne ( ułatwia rozprowadzanie kosmetyku zwiększając "poślizg"
- Syntetycznie wytworzony zastępuje miejsce naturalnych lipidów
- Emolient, który tworzy na powierzchni skóry warstwę okluzyjną, która zapobiega utracie wody
-  Wiąże inne substancje komponujące dany produkt.

 Karta charakterystyki tego związku mówi, że jest to substancja nietoksyczna i całkowicie bezpieczna. Jest to zamiennik olejów roślinnych, które w kosmetykach naturalnych pełnią funkcję emolientów. Mirystynian izopropylu ma także wykazywać działanie nawilżające. Przestrzegam przed takimi informacjami zwłaszcza jeżeli mówimy o związkach syntetycznych. Warstwa okluzyjna, która zostaje utworzona na powierzchni naszej skóry faktycznie zatrzymuje wodę. Nasza skóra WYDAJE SIĘ BYĆ bardziej nawilżona. Jednakże ta sama warstwa utrudnia wymianę gazową dzięki czemu gruczoły łojowe ulegają zatkaniu i w efekcie po uczuciu nawilżenia występuje uczucie podskórnych grudek.  Nic, co nie zostało stworzone naturalnie nie będzie oddziaływać na skórę w pełni pozytywny sposób. Wszelkie syntetyczne związki mimo zapewnień o bezpieczeństwie i nietoksyczności nie będą sprawdzać się tak jak te naturalne. Oczywiście, są osoby, które nie odczują tego w tak drastyczny sposób. Jednakże nie każdy może się poszczycić nieskazitelną cerą. Większość osób to jednak alergicy, czy też konsumenci zmagającymi się z pewnymi niedoskonałościami. Część ( między innymi ja) to posiadacze skóry atopowej i zmagający się do tego wszystkiego z trądzikiem. Takie związki jak mirystynian izopropylu mogą powodować powstawanie zaskórników.  

Przykładowe kosmetyki, które zawierają mirystynian izopropylu( isopropyl mirystate)
Biały jeleń- hipoalergiczny krem do twarzy z kozim mlekiem
Eveline beauty derm  Q10+R krem na dzień




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz